Gofr ze śmietaną i dżemem jeszcze mieści się w granicach polskiej wyobraźni. Ale gofr z serem, który wygląda jak karmel? Od tego zaczynamy „Z czym to się je?” — cykl kurde.no o poznawaniu Norwegii od kuchni.
Są takie momenty na emigracji, kiedy człowiek myśli, że już niewiele go zaskoczy. Wie, że na spacer można iść w deszczu. Rozumie, że „weź coś na siebie” może oznaczać trzy warstwy. A potem ktoś podaje mu ciepłego gofra i kładzie na nim plaster brązowego sera.
I cała pewność siebie znika.
Bo gofr powinien przecież mieć bitą śmietanę. Ewentualnie truskawki. W wersji wakacyjnej tyle dodatków, żeby trudno było go zjeść bez ubrudzenia kurtki. Tymczasem tutaj: cienki gofr, kawałek masła i brunost. Proszę bardzo, kawa stoi obok.
Najpierw ustalmy: co to za ser?
Brunost ma karmelowy kolor i słodkawy smak, ale nie jest czekoladą ani krówką do krojenia. Powstaje przez odparowywanie serwatki z dodatkiem mleka lub śmietanki; podczas podgrzewania masa nabiera charakterystycznej barwy i smaku. W zależności od rodzaju może zawierać mleko krowie, kozie albo ich mieszankę.
Pierwszy kęs potrafi wywołać krótką naradę w głowie: słodkie? Serowe? Dobre? Dziwne? Czy chcę drugi kawałek?
Można chcieć. Można też spokojnie wrócić do dżemu. Integracja nie wymaga zachwytu nad wszystkim, co leży w norweskiej lodówce.
Gofr, przy którym można usiąść
W vafler jest coś przyjemnie niezobowiązującego. Odrywasz kawałek, nakładasz dodatek, rozmawiasz. Nie trzeba podawać deserowych pucharów ani wyciągać zastawy „dla gości”.
I może właśnie dlatego warto zacząć nasz cykl od gofrów. Produkty są znajome, przygotowanie proste, a różnicę można sprawdzić na jednym talerzu. Po jednej stronie masło i brunost. Po drugiej kwaśna śmietana i dżem.
Bez deklaracji, że od dzisiaj zmieniamy wszystkie kulinarne przyzwyczajenia.
Przepis na norweskie gofry z kardamonem
Porcja: około 8–10 całych gofrów, zależnie od urządzenia.
Czas: około 50 minut, w tym 30 minut odpoczynku ciasta.
Składniki:
- 4 dl mąki pszennej, czyli 400 ml objętościowo;
- 1 dl cukru, czyli 100 ml;
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia;
- 1 łyżeczka mielonego kardamonu;
- 400 ml mleka;
- 3 jajka;
- 100 g roztopionego, przestudzonego masła.
Uwaga na miarkę: 400 ml mąki nie oznacza 400 g. Norweskie przepisy często podają suche składniki w decylitrach. Jeden decylitr to 100 ml.
Przygotowanie:
- Wymieszaj mąkę, cukier, proszek do pieczenia i kardamon.
- Stopniowo dolewaj mleko, mieszając, żeby uniknąć grudek.
- Dodaj jajka oraz masło. Połącz składniki i odstaw ciasto na 30 minut.
- Rozgrzej gofrownicę. Jeśli ciasto mocno zgęstniało, dolej odrobinę mleka.
- Piecz porcjami do zrumienienia, zgodnie z instrukcją urządzenia. Odkładaj gofry na kratkę.
Do podania: masło i cienkie plasterki brunostu albo rømme i ulubiony dżem. Przepis opracowano na podstawie MatPrat.
A można po prostu wymieszać gotową mieszankę?
Można. I nadal można zaprosić ludzi na gofry.
W sklepie szukaj opakowania z napisem vaffelmiks. Przygotuj ciasto według instrukcji konkretnego produktu — dodatki i proporcje zależą od mieszanki. Przykładowo do jednej z mieszanek TORO dodaje się wodę i roztopione masło lub płynną margarynę. Nie trzeba więc automatycznie dokładać jajek i mleka.
Gotowa mieszanka ma pewną zaletę, o której przepisy kulinarne czasem zapominają: uwzględnia istnienie zwykłego wtorku. Takiego z pracą, zakupami, treningiem dziecka i zmywarką, która znowu sama się nie opróżniła.
Jeśli masz ochotę odmierzać składniki — zrób ciasto od podstaw. Jeśli chcesz tylko zjeść ciepłego gofra — otwórz paczkę. Przy stole ciekawszym tematem będzie to, co na niego położysz.
Mały słownik przy sklepowej półce
- Vafler — gofry.
- Vaffelmiks — gotowa mieszanka na gofry.
- Vaffeljern — gofrownica.
- Rømme — kwaśna śmietana.
- Syltetøy — dżem.
- Brunost — brązowy ser.
- Kardemomme — kardamon.
Na początek proponujemy prosty eksperyment: jedną porcję podaj na dwa sposoby. Spróbuj, zanim wydasz wyrok. A potem zjedz tak, jak lubisz.
Brunost czy dżem? A może jednak bita śmietana, bo pewnych spraw się nie negocjuje? Napiszcie, z czym jecie norweskie gofry.