Ponad 92 tysiące koron z festynu i dodatkowych wpłat sponsorów. „Gramy dla Marzeń” ogłasza rekord wydarzenia, a Polonia dokłada kolejne pomysły na pomaganie. Mirka wjeżdża na wielkiej świni, Łukasz Marszałek „wystawia się” na sprzedaż, a LukiTransport pokazuje hojność, za którą należą się brawa — a przede wszystkim LAJKI! Licytacje trwają do 21 listopada. Dołączyć może każdy.
Rekord mimo ferii
Dokładnie 92 142,24 korony norweskie — tyle udało się zebrać podczas rodzinnego festynu „Gramy dla Marzeń”, który odbył się 11 października 2026 roku w Kvernevikhallen w Stavanger, oraz dzięki dodatkowym wpłatom sponsorów po wydarzeniu.
To nowy rekord festynu. Wynik cieszy tym bardziej, że impreza przypadła na ostatni dzień ferii, kiedy część rodzin korzystała jeszcze z jesiennych wyjazdów.
— Jak mam być szczery, to nie liczyłem na taki efekt końcowy tego wydarzenia w tym roku, właśnie ze względu na ferie w Norwegii — przyznaje Damian, jeden z pomysłodawców akcji.
Był turniej piłkarski, atrakcje dla dzieci i jedzenie przygotowane przez rodaków. Jedni przychodzili całymi rodzinami, inni gotowali, piekli, prowadzili zabawy lub wspierali zbiórkę finansowo. Z tych wszystkich działań powstał rekordowy wynik.
Ponad 92 tysiące koron. Tak wygląda rozliczenie

Organizatorzy opublikowali szczegółowe podsumowanie:
| Źródło wpłat | Kwota |
|---|---|
| Vipps podczas wydarzenia | 52 710 kr |
| Gotówka podczas wydarzenia | 10 570 kr |
| Wpisowe zawodników | 6 400 kr |
| LukiTransport AS | 15 000 kr |
| Vinterhagespesialisten | 5 000 kr |
| Pozostałe wpłaty sponsorów | 2 462,24 kr |
| Łącznie | 92 142,24 kr |
Największa część pieniędzy wpłynęła przez Vipps podczas samego wydarzenia. Do tego doszły gotówka, wpisowe zawodników i wsparcie sponsorów.
Za kwotą stoją również godziny pracy osób, które przygotowywały potrawy, organizowały atrakcje, rozstawiały sprzęt i pomagały na miejscu. Ktoś upiekł ciasto, ktoś kupił obiad, ktoś poświęcił wolną niedzielę. Razem przebili dotychczasowy wynik festynu.
Ale tegoroczna zbiórka trwa dalej. Teraz do gry weszły licytacje. I to z jakim rozmachem!
Mirka wjeżdża na pełnej … świni.
Jeśli ktoś spodziewał się spokojnych ogłoszeń ze zdjęciem fantu i ceną wywoławczą, Polonia szybko wyprowadziła go z błędu.
Mirka z Potet Bistro u Mirki wjechała na licytacje na pełnej. Na wielkiej świni i w policyjnej eskorcie.
Tak wygląda filmik przygotowany z pomocą AI, którym promuje swoją aukcję. Świnia jest wirtualna, ale catering do wylicytowania — prawdziwy. Podobnie jak cel: świąteczne prezenty dla dzieci z domów dziecka w Polsce.

Obok takiej zapowiedzi trudno przewinąć ekran obojętnie. Jest humor, jest pomysł i jest konkretna oferta, z której ktoś skorzysta, wspierając przy okazji zbiórkę.
Łukasz „na sprzedaż”, LukiTransport zasługuje na lajki
Łukasz Marszałek — lider Polonii, prezes iNorge Forening i przedsiębiorca — z kolei „wystawił się” na sprzedaż. Co dokładnie obejmuje jego propozycja? Szczegóły czekają w poście licytacyjnym. Sam pomysł już zachęca, żeby tam zajrzeć.
A LukiTransport AS wsparł wynik festynu kwotą 15 000 koron.
Dlatego dalej prosimy o lajki dla firmy — za taki gest chłopakowi naprawdę się należą! Zajrzyjcie na profil, zostawcie reakcję i dobre słowo. Niech o takim wsparciu będzie głośno.
To tylko kilka przykładów. W akcję angażują się również osoby prywatne oraz większe i mniejsze firmy. Jedni przekazują przedmioty, inni usługi, własną pracę lub pieniądze. Uczestnicy prześcigają się w pomysłach, jak zainteresować kolejne osoby i zachęcić je do pomagania.
Warto zaglądać do grupy regularnie. Można znaleźć coś dla siebie, ale też podpatrzeć, z jaką fantazją nasi rodacy rozkręcają tę akcję.
Ciasto, gacie po tacie albo własny czas
Żeby dołączyć, nie trzeba prowadzić firmy. Nie trzeba też mieć drogiego przedmiotu ani dużego budżetu.
Można upiec ciasto, przekazać ręcznie robioną biżuterię, zaproponować pomoc w ogrodzie, sesję zdjęciową albo drobną naprawę. Można podarować komuś swój czas i umiejętności.
A „gacie po tacie”? Przy odrobinie fantazji nawet żartobliwa oferta może znaleźć amatora — oczywiście w granicach regulaminu grupy.
— Nie trzeba być w czymś mistrzem, żeby dołożyć małą cegiełkę od siebie — podkreśla Damian.
Warto rozejrzeć się po domu i zastanowić: co mam, co potrafię, czym mogę się podzielić? Dla jednej osoby to wolne popołudnie albo blacha dobrego ciasta. Dla zbiórki — kolejna wpłata.
Można też po prostu licytować. Znaleźć potrzebną usługę, prezent albo coś, co od dawna chodziło nam po głowie. Jest szansa na dobrą okazję, a każde uczciwe przebicie oferty zwiększa kwotę przeznaczoną na pomoc dzieciom.
Licytacje do 21 listopada. Jak dołączyć?
Akcja licytacyjna trwa do 21 listopada 2026 roku na facebookowej grupie „LICYTACJE CHARYTATYWNE DLA DZIECI Z DOMÓW DZIECKA 2026 r.” https://www.facebook.com/groups/285879549177505/
Poszczególne aukcje mają własne terminy zakończenia, dlatego warto sprawdzać oferty na bieżąco.
Najważniejsze zasady wynikające z regulaminu grupy:
- Licytujemy w koronach norweskich, w komentarzach pod właściwym postem. Standardowe minimalne przebicie wynosi 10 NOK, chyba że dana oferta określa inne warunki.
- Każda aukcja ma własną datę zakończenia. Standardowo trwa trzy dni, a planowana godzina zakończenia to 20:00.
- Prawidłowa oferta w ostatnich pięciu minutach uruchamia przedłużenie zgodnie z regulaminem. Kolejne oferty mogą przedłużać rywalizację.
- Zwycięzca ma 24 godziny na wpłatę pełnej wylicytowanej kwoty bezpośrednio na wskazaną zbiórkę.
- Odbiór przedmiotu lub realizację usługi ustala się z fundatorem. Przed licytowaniem warto sprawdzić miejscowość, możliwość wysyłki oraz dodatkowe warunki.
Własną ofertę można opublikować samodzielnie albo poprosić administratora o pomoc. W opisie powinny znaleźć się informacje o przedmiocie lub usłudze, cena wywoławcza, minimalne przebicie, termin zakończenia oraz sposób odbioru lub realizacji.
Administrator nie pobiera wynagrodzenia ani prowizji za prowadzenie licytacji. Wylicytowane kwoty trafiają bezpośrednio na zbiórkę „Gramy dla Marzeń”.
Rekord zamieni się w świąteczne prezenty
Pieniądze z akcji mają zostać przeznaczone na świąteczne prezenty dla dzieci z domów dziecka w Polsce. Dzieci piszą listy do Świętego Mikołaja, a organizatorzy starają się spełniać opisane w nich marzenia, przeznaczając około 500 zł na prezent dla każdego dziecka.
W sześciu poprzednich edycjach obdarowano 812 wychowanków z 61 placówek. Tegoroczna akcja jest siódmą.
Rekord festynu daje jej mocny start. Licytacje pozwalają dołożyć więcej — również osobom, które nie mogły pojawić się w Kvernevikhallen.
Masz coś do wystawienia? Dołącz. Wpadła Ci w oko konkretna oferta? Licytuj. Znasz kogoś, komu przyda się catering Mirki albo inna usługa? Podeślij mu aukcję.
Do 21 listopada jest czas, żeby dorzucić swoją cegiełkę. Ciastem, talentem, przedmiotem, własnym czasem albo wygraną licytacją.
92 142,24 korony już są. Ile jeszcze dołożymy razem?