Home EdukacjaAI zmienia norweskie uczelnie. Koniec krótkich egzaminów domowych?

AI zmienia norweskie uczelnie. Koniec krótkich egzaminów domowych?

by Kaja Pettersdatter
0 comments

Sztuczna inteligencja coraz mocniej zmienia sposób, w jaki studiujemy, piszemy prace i zdajemy egzaminy. Norweska komisja ds. AI w szkolnictwie wyższym przedstawiła właśnie konkretne rekomendacje: mniej krótkich egzaminów pisanych w domu, więcej egzaminów pod nadzorem, obowiązkowa kompetencja AI wśród wykładowców, a nawet możliwość wykorzystania sztucznej inteligencji do uzasadniania ocen.

Raport NOU 2026:14 „Kunstig intelligens i høyere utdanning – I kunnskapens tjeneste” został przekazany norweskiemu Ministerstwu Edukacji 6 listopada 2026 roku. Komisja pracowała nad nim od marca 2025 roku.

To nie są jeszcze nowe przepisy. Raport trafi teraz do konsultacji, a rząd zdecyduje później, które rekomendacje zostaną wdrożone.

AI podważa sens tradycyjnego egzaminu domowego

Najbardziej zauważalna propozycja dotyczy egzaminów.

Norweskie uczelnie od lat korzystają z hjemmeeksamen, czyli egzaminów wykonywanych przez studenta samodzielnie w domu w określonym czasie.

Problem polega na tym, że przy dostępie do narzędzi takich jak ChatGPT coraz trudniej określić, co rzeczywiście napisał i potrafi student.

Komisja stwierdza wprost, że sama praca pisemna oddawana z domu nie daje już wystarczającej pewności, że pokazuje rzeczywistą wiedzę studenta.

Dlatego krótkie egzaminy domowe powinny być stopniowo wycofywane.

W zamian komisja proponuje większe wykorzystanie:

  • egzaminów pisemnych pod nadzorem,
  • egzaminów ustnych,
  • innych kontrolowanych form sprawdzania wiedzy.

Nie oznacza to jednak końca wszystkich prac pisanych w domu.

A co z pracą magisterską?

Tu robi się szczególnie ciekawie.

Komisja uważa, że dłuższe samodzielne prace — takie jak prace semestralne czy magisterskie — nadal powinny pozostać częścią studiów.

Jednocześnie proponuje, aby były one uzupełniane o kontrolowaną część egzaminacyjną.

Może to być na przykład egzamin ustny, podczas którego student będzie musiał wyjaśnić:

  • dlaczego wybrał określone rozwiązania,
  • jak prowadził analizę,
  • jakie źródła wykorzystał,
  • co naprawdę rozumie z własnej pracy.

Co więcej, ta dodatkowa część egzaminu mogłaby mieć większy wpływ na końcową ocenę niż obecnie.

W praktyce oznacza to prostą zmianę filozofii:

nie wystarczy oddać dobrego tekstu — trzeba będzie jeszcze pokazać, że rozumiesz to, co oddajesz.

Egzamin ustny… nagrywany?

Komisja proponuje również, żeby ustne części egzaminów były nagrywane w formie audio lub wideo.

Powód jest praktyczny.

Jeżeli egzamin ustny ma wpływać na ocenę, student musi mieć możliwość odwołania się od wyniku. Bez nagrania trudno później zweryfikować, jak przebiegał egzamin i czy ocena była uzasadniona.

Nagranie miałoby więc zwiększyć przejrzystość procesu oceniania i chronić prawo studenta do odwołania.

AI nie tylko problemem. Ma też pomagać studentom

Raport nie przedstawia sztucznej inteligencji jako czegoś, czego należy zakazać.

Wręcz przeciwnie.

Komisja uważa, że studenci powinni nauczyć się korzystać z AI w sposób świadomy i profesjonalny.

Każdy student powinien zdobyć podstawową wiedzę o tym:

  • jak działają systemy AI,
  • jakie mają ograniczenia,
  • kiedy można im ufać,
  • jakie problemy mogą pojawić się w związku z prywatnością, prawami autorskimi czy błędnymi informacjami.

Oprócz tego studenci powinni poznawać zastosowania AI charakterystyczne dla własnej dziedziny.

Inaczej będzie wyglądała praca z AI dla przyszłego nauczyciela, inaczej dla inżyniera, lekarza, dziennikarza czy ekonomisty.

Wykładowcy też będą musieli nauczyć się AI

Komisja zwraca uwagę na jeszcze jeden problem.

Nie można wymagać od studentów odpowiedzialnego korzystania z AI, jeśli sami wykładowcy nie wiedzą, jak te narzędzia działają.

Dlatego uczelnie powinny zadbać o podniesienie kompetencji całej kadry dydaktycznej.

Wykładowcy mają być w stanie:

  • rozumieć możliwości AI,
  • oceniać jej zastosowanie w swojej dziedzinie,
  • tworzyć zadania, których celem jest rzeczywista nauka,
  • uczyć studentów odpowiedzialnego korzystania z nowych technologii.

Komisja ostrzega jednocześnie, że bezkrytyczne korzystanie z AI może osłabić jakość studiów i zaufanie do tego, co rzeczywiście potrafią absolwenci.

AI może… uzasadniać ocenę?

To prawdopodobnie jedna z najbardziej zaskakujących części raportu.

Komisja proponuje przetestowanie systemów AI, które mogłyby pomagać w przygotowywaniu begrunnelse for karakter, czyli uzasadnienia wystawionej oceny.

Dzisiaj przygotowanie takich uzasadnień wymaga od wykładowców i egzaminatorów sporo czasu.

AI mogłaby analizować:

  • pracę studenta,
  • kryteria oceniania,
  • wystawioną ocenę,

a następnie przygotowywać informację pomagającą studentowi zrozumieć, dlaczego otrzymał właśnie taki wynik.

Nie oznacza to jednak, że od jutra sztuczna inteligencja będzie samodzielnie wystawiała oceny.

Komisja podkreśla, że najpierw trzeba przeprowadzić eksperymenty i zebrać dane pokazujące, czy taki system rzeczywiście działa dobrze i bezpiecznie.

Norwegia chce własnej infrastruktury AI

Raport porusza też temat, którego student na co dzień raczej nie zauważa: gdzie właściwie działają systemy AI i kto kontroluje dane.

Norweskie uczelnie korzystają w dużej mierze z rozwiązań dostarczanych przez zagraniczne firmy technologiczne.

Komisja uważa, że zbyt duże uzależnienie od pojedynczych zagranicznych dostawców może być problemem.

Chodzi między innymi o:

  • bezpieczeństwo danych,
  • ochronę prywatności,
  • prawa autorskie,
  • zużycie energii,
  • rozwój norweskiego języka specjalistycznego,
  • cyfrową niezależność Norwegii.

Dlatego rekomendowane jest rozwijanie krajowej infrastruktury obliczeniowej dla uczelni i badań.

Czy można używać ChatGPT na studiach w Norwegii?

Najkrótsza odpowiedź brzmi:

to zależy od uczelni, przedmiotu i konkretnego zadania.

Raport nie proponuje generalnego zakazu AI.

Wręcz przeciwnie — komisja zakłada, że umiejętność korzystania ze sztucznej inteligencji stanie się częścią kompetencji potrzebnych absolwentom.

Ale jest różnica między użyciem AI jako narzędzia do nauki a oddaniem wygenerowanego tekstu jako własnej pracy.

Student nadal musi przestrzegać zasad obowiązujących na swojej uczelni i podczas konkretnego egzaminu.

Komisja przygotowała nawet dziewięć wskazówek dotyczących używania AI w sposób wspierający naukę.

Jedna z najważniejszych zasad sprowadza się do tego, żeby najpierw spróbować pomyśleć samodzielnie, a dopiero potem prosić AI o pomoc.

Zamiast:

„napisz mi odpowiedź”

lepsze może być:

„sprawdź mój tok rozumowania”,
„zadaj mi pytania do tego tematu”,
„wskaż słabe punkty mojej argumentacji”.

To subtelna, ale bardzo ważna różnica.

Co to oznacza dla polskich studentów w Norwegii?

Dla Polaków studiujących na norweskich uniwersytetach i høgskoler te zmiany mogą być szczególnie istotne.

AI jest często ogromnym wsparciem dla osób studiujących w języku, który nie jest ich językiem ojczystym.

Może pomagać:

  • poprawiać norweski,
  • tłumaczyć trudne pojęcia,
  • porządkować notatki,
  • przygotowywać się do egzaminu,
  • analizować teksty akademickie.

Ale właśnie dlatego granica pomiędzy pomocą językową a wykonaniem pracy za studenta będzie coraz ważniejsza.

Jeżeli rekomendacje komisji zostaną wdrożone, przyszłość studiów może wyglądać tak:

więcej AI podczas nauki, ale jednocześnie więcej sytuacji, w których trzeba osobiście udowodnić swoją wiedzę.

Czy hjemmeeksamen naprawdę zniknie?

Jeszcze nie.

To najważniejsze zastrzeżenie.

6 listopada komisja przekazała swoją ekspertyzę rządowi. Dokument zostanie teraz wysłany do konsultacji, a swoje stanowiska będą mogły przedstawić m.in. norweskie uniwersytety, szkoły wyższe i środowiska studenckie.

Dopiero później rząd zdecyduje, które rekomendacje i w jakiej formie będą kontynuowane.

Nie ma więc obecnie ogólnokrajowej decyzji:

„Norwegia likwiduje hjemmeeksamen”.

Jest natomiast bardzo wyraźny sygnał, że obecny system oceniania został poważnie zakwestionowany przez rozwój sztucznej inteligencji.

Jedno jest już pewne: AI ze studiów nie zniknie

Jeszcze kilka lat temu pytanie brzmiało:

czy studenci powinni używać AI?

Norweski raport pokazuje, że to pytanie powoli staje się nieaktualne.

Dzisiaj ważniejsze jest:

jak nauczyć studentów korzystania z AI, nie tracąc przy tym umiejętności samodzielnego myślenia?

I jeszcze trudniejsze:

jak uczelnia ma sprawdzić, co naprawdę potrafi człowiek, kiedy tekst może w kilka sekund napisać maszyna?

Norwegia właśnie zaczyna szukać odpowiedzi.

Co o tym myślisz? Wolisz hjemmeeksamen czy egzamin ustny, podczas którego trzeba obronić swoją wiedzę?

https://www.regjeringen.no/no/aktuelt/utvalg-kunstig-intelligens-krever-nye-grep-i-hoyere-utdanning/id3191851

Źródła

  1. Kunnskapsdepartementet, NOU 2026:14 – Kunstig intelligens i høyere utdanning. I kunnskapens tjeneste, 6.11.2026.
    https://www.regjeringen.no/no/dokumenter/nou-2026-14/id3191187/
  2. Kunnskapsdepartementet, Utvalg: Kunstig intelligens krever nye grep i høyere utdanning, komunikat prasowy, 6.11.2026.
    https://www.regjeringen.no/no/aktuelt/utvalg-kunstig-intelligens-krever-nye-grep-i-hoyere-utdanning/id3191851/
  3. NOU 2026:14, Kapittel 1 – Innledning og sammendrag.
    https://www.regjeringen.no/no/dokumenter/nou-2026-14/id3191187/?ch=2
  4. NOU 2026:14, Del 2 – Hva skal vi lære?
    https://www.regjeringen.no/no/dokumenter/nou-2026-14/id3191187/?ch=4
  5. NOU 2026:14, Juridisk handlingsrom for KI-deteksjon.
    https://www.regjeringen.no/no/dokumenter/nou-2026-14/id3191187/?ch=8
  6. NOU 2026:14, Juridisk handlingsrom for tilsyn på digitale hjemmeeksamener.
    https://www.regjeringen.no/no/dokumenter/nou-2026-14/id3191187/?ch=7

Może Ci się spodobać