Home CultureRöyksopp – arktyczna elektronika, która podbiła świat.

Röyksopp – arktyczna elektronika, która podbiła świat.

by Kaja Pettersdatter
0 comments
royksopp

Nie każdy utwór musi opowiadać historię w trzech minutach. Niektóre potrzebują czasu, aby powoli zbudować napięcie, otoczyć słuchacza dźwiękiem i zostać z nim jeszcze długo po wybrzmieniu ostatniej nuty. Taki właśnie jest „In This Shirt” w remiksie Röyksopp – ponad dziesięciominutowa, hipnotyczna podróż przez tęsknotę, samotność i elektroniczne pejzaże rodem z północnej Norwegii.

To również dobry moment, żeby przypomnieć historię jednego z najważniejszych norweskich projektów muzycznych.

Dwóch chłopaków z Tromsø

Röyksopp tworzą Svein Berge i Torbjørn Brundtland. Obydwaj pochodzą z Tromsø – miasta położonego daleko na północy Norwegii, ponad kołem podbiegunowym.

Poznali się pod koniec lat 80., kiedy mieli zaledwie 12 i 13 lat. Łączyło ich zainteresowanie muzyką elektroniczną, filmem i nowymi technologiami. Zaczęli wspólnie eksperymentować z syntezatorami i automatami perkusyjnymi, wpisując się w rozwijającą się wówczas scenę elektroniczną Tromsø.

Północna Norwegia była czymś więcej niż tylko miejscem ich dorastania. Surowe krajobrazy, długie zimowe noce, światło zorzy polarnej i niezwykła przestrzeń Arktyki stały się częścią muzycznej wyobraźni duetu. Tę atmosferę słychać później w wielu ich nagraniach – nawet tych przeznaczonych na klubowe parkiety.

Po kilku latach ich drogi się rozeszły, ale spotkali się ponownie w Bergen. To właśnie tam w 1998 roku powstał projekt Röyksopp.

Co oznacza nazwa Röyksopp?

Nazwa zespołu jest stylizowaną wersją norweskiego słowa „røyksopp”, oznaczającego purchawkę – grzyba, który po naciśnięciu uwalnia chmurę zarodników przypominającą dym.

Muzycy przyznawali również, że nazwa może budzić skojarzenia z chmurą powstającą po wybuchu. Pasuje więc do ich twórczości: pozornie niewinnej i subtelnej, ale zdolnej nagle eksplodować potężnym dźwiękiem.

Z Bergen na światowe sceny

Röyksopp pojawili się w okresie nazywanym „Bergensbølgen”, czyli falą artystów związanych z Bergen, którzy na przełomie lat 90. i 2000. zaczęli zdobywać międzynarodową popularność.

Przełom nastąpił w 2001 roku wraz z wydaniem debiutanckiego albumu „Melody A.M.”. Płyta połączyła elektronikę, downtempo, ambient i pop w sposób, który był jednocześnie eksperymentalny oraz przystępny dla szerokiej publiczności.

Utwory „Eple”, „Poor Leno”, „Remind Me” i „So Easy” zapewniły Norwegom rozpoznawalność daleko poza granicami kraju. Album sprzedał się na świecie w ponad milionie egzemplarzy.

Röyksopp wyróżniali się nie tylko brzmieniem. Ogromną rolę w ich sukcesie odegrały również teledyski. Animowany klip do „Remind Me”, przedstawiający codzienność w formie ruchomych infografik, otrzymał w 2002 roku nagrodę MTV Europe Music Award dla najlepszego teledysku.

Elektronika, która nie boi się emocji

Muzyka Röyksopp wymyka się prostym kategoriom. Znajdziemy w niej ambient, house, synth-pop, downtempo i brzmienia klubowe, ale najważniejszy pozostaje charakterystyczny nastrój.

Ich kompozycje bywają taneczne, a jednocześnie melancholijne. Chłodne syntezatory spotykają się w nich z bardzo ludzkimi emocjami: samotnością, pragnieniem bliskości, niepokojem i nostalgią.

Duet chętnie zaprasza do współpracy wyrazistych wokalistów. Nagrywał między innymi z Robyn, Karin Dreijer znaną z Fever Ray, Lykke Li, Alison Goldfrapp oraz norweską artystką Susanne Sundfør. Wspólnie z tą ostatnią Röyksopp stworzyli między innymi poruszający utwór „Running to the Sea”.

Czy „In This Shirt” jest piosenką Röyksopp?

Nie. Oryginalny utwór „In This Shirt” należy do brytyjskiego projektu The Irrepressibles, prowadzonego przez wokalistę i kompozytora Jamiego McDermotta, występującego również jako Jamie Irrepressible.

Piosenka znalazła się na debiutanckim albumie „Mirror Mirror”, wydanym w 2010 roku. Oryginalna wersja jest teatralną, pełną smyczków kompozycją z pogranicza chamber popu i muzyki orkiestrowej.

Słowa można odczytać jako opowieść o utraconej relacji, tęsknocie oraz próbie zachowania przy sobie osoby, której już nie ma. Tytułowa koszula staje się czymś w rodzaju materialnego śladu po bliskości – przedmiotem pozwalającym jeszcze przez chwilę poczuć obecność drugiego człowieka.

To utwór bardzo osobisty, ale jednocześnie na tyle uniwersalny, że wiele osób odnajduje w nim własne doświadczenia rozstania i straty.

Co zrobili z nim Norwegowie?

Röyksopp przygotowali ponad dziesięciominutowy remiks „In This Shirt”. Nie przerobili jednak oryginału na prosty, klubowy przebój. Zamiast zagłuszać emocje mocniejszym rytmem, jeszcze bardziej je wydobyli.

Początek jest oszczędny. Pojedyncze dźwięki powoli wyłaniają się z ciszy, a elektroniczny puls stopniowo nabiera intensywności. Głos Jamiego McDermotta pozostaje kruchy, niemal bezbronny, podczas gdy przestrzeń wokół niego robi się coraz większa i bardziej niepokojąca.

To muzyka zbudowana na oczekiwaniu. Röyksopp nie spieszą się z kulminacją. Pozwalają utworowi rozwijać się we własnym tempie, dodając kolejne warstwy syntezatorów, rytmu i przestrzeni.

W pewnym momencie piosenka przestaje przypominać klasyczny remiks. Staje się osobnym krajobrazem dźwiękowym – ciemnym, eleganckim i niemal filmowym.

Utwór, który trzeba usłyszeć w całości

W epoce krótkich nagrań, szybkich refrenów i piosenek tworzonych z myślą o kilkunastosekundowych filmach ponad dziesięć minut muzyki może wydawać się wyzwaniem. „In This Shirt – Röyksopp Remix” pokazuje jednak, dlaczego czasami warto nie naciskać przycisku „dalej”.

Tego utworu nie powinno się słuchać we fragmentach. Najlepiej włączyć go wieczorem, założyć słuchawki i pozwolić, aby spokojnie się rozwinął.

Brzmi jak samotna jazda samochodem przez mokre od deszczu miasto. Jak światła odbijające się w szybie. Jak wspomnienie osoby, o której próbujemy nie myśleć – aż do chwili, kiedy pierwsze dźwięki przywracają wszystko.

Kurde.no poleca

Jeżeli znacie Röyksopp głównie z „What Else Is There?”, „Here She Comes Again”, „Eple” albo współpracy z Robyn, warto posłuchać także ich bardziej refleksyjnego oblicza.

„In This Shirt” nie jest nową piosenką ani najpopularniejszym przebojem norweskiego duetu. Jest jednak jednym z tych nagrań, które najlepiej pokazują ich umiejętność łączenia elektroniki z prawdziwymi emocjami.

To muzyka, która nie atakuje słuchacza. Powoli się do niego zbliża, zajmuje miejsce w głowie, a później zostaje tam na długo.

No kurde… północ Norwegii naprawdę ma swoje własne brzmienie.

Do posłuchania: The Irrepressibles – „In This Shirt (Röyksopp Remix)”

Źródła:

#Röyksopp #InThisShirt #TheIrrepressibles #MuzykaNorweska #Norwegia #Tromsø #Bergen #Elektronika #KurdeNoPoleca

Może Ci się spodobać